Czy to już koniec chwilówek?

Polacy chętnie korzystają z szybkich i nie wymagających zabezpieczeń chwilówek. To niewielkie pożyczki udzielane na bardzo krótki okres kredytowania, które posiadają bardzo wysokie oprocentowanie sięgające do kilkuset procent RRSO. To do tej pory najmniej uregulowana gałąź finansowa.

Dlaczego chwilówki są tak popularne? Szczególnie ze względu na możliwość uzyskania funduszy nawet w sytuacji gdy posiadamy niekorzystną historię kredytową udokumentowaną w BIKu. To często jedyna możliwość w takiej sytuacji, dlatego klienci nie przywiązują wagi do wygórowanych kosztów pożyczki.

Ministerstwo Finansów pragnie wprowadzić szereg zmian, które usystematyzują koszta chwilówek oraz ograniczą ich dostępność dla osób, które korzystają wielokrotnie z tych usług. Przewidziana ustawa ma ograniczyć i uchronić konsumentów przed zawyżonym oprocentowaniem produktu. Po zatwierdzeniu zmian dodatkowe koszta pożyczki nie mogą przekroczyć 25,0% a łączna wartość zwrotu nie może być większa niż 100,0% funduszu jaki uzyskamy podpisując umowę z firmą pożyczkową. To zmniejszy opłaty min. za płatny kontakt telefoniczny lub wiadomości tekstowe czy nawet wizyta przedstawiciela firmy w domu klienta. Nowelizacji ulegnie także wypłacanie kilku kredytów jednemu pożyczkobiorcy. Jeżeli zaciągnie on kolejny dług, w przeciągu 120 dni od wcześniejszego zobowiązania, firma będzie musiała zsumować ich koszta. Sam pomysł wydaje się być interesujący, musimy jednak pamiętać, że nie będzie opłacalny dla pożyczkodawcy, co spowoduje, że potencjalny konsument będzie musiał przeczekać ten okres zanim będzie mógł ubiegać się o kolejne wsparcie finansowe.

Do tej pory działalność firm zajmujących się niewielkimi pożyczkami nie była poddana ścisłej kontroli tak jak Skoki czy banki – którą sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. W planach jest więc utworzenie organu, który poprowadzi rejestr tych przedsiębiorstw. Nadzorem zająłby się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który do tej pory nie zajmował się podobnymi sprawami, co budzi pewne wątpliwości. Jednak Komisja Nadzoru Finansowego mogłaby mieć trudności z prowadzeniem dodatkowego rejestru.

Czy zmiany jakie chce wprowadzić Ministerstwo Finansów mogą zaszkodzić tak zwanym „chwilówką”? Wielu analityków finansowych ostrzega, że nie wszystkie firmy będą w stanie spełnić narzucone wymagania. Wysoce prawdopodobne jest, że aż co trzecia firma będzie zmuszona zakończyć swoją działalność.