Kupno samochodu – odkładać czy kupić na kredyt?

Auto, potrzebne dobro materialne, które zaliczamy do kategorii ruchomości. Dobro dość drogie, ale warte swojej ceny z racji możliwości, jakie zapewnia swojemu właścicielowi i pasażerom. To właśnie te możliwości sprawiają, że coraz więcej osób myśli o zakupie własnego pojazdu, czasami drugiego lub trzeciego z kolei. Tendencja jest zwyżkowa, gdyż banki uruchomiły ciekawą ofertę dla zmotoryzowanych, którzy poszukują środków na sfinalizowanie transakcji zakupu auta. Pojawia się jednak pytanie – czy komunikacja miejska nam nie wystarczy? Czy naprawdę musimy sięgać po kredyt, aby kupić wymarzony pojazd? Przekonajmy się.

Gromadzenie pieniędzy a kredyt

Gromadzenie pieniędzy to dość długi i męczący proces. Nie zawsze udaje się nam odłożyć pieniądze z pensji, często pojawiają się dodatkowe wydatki typu remont, zakup telewizora lub inne tego typu zachcianki, które automatycznie spychają zakup auta na bocznicę. Jest jeszcze jeden argument, który przemawia za kredytami – niskie ich oprocentowanie. Kredyty motoryzacyjne należą do jednych z łagodniejszych pod względem oprocentowania. Warto również pamiętać, że motoryzacja kieruje się swoimi prawami. Wyobraźmy sobie sytuację, że znajdujemy w komisie prawdziwą perełkę, stosunkowo tanią perełkę. Po gruntownych oględzinach nie znajdujemy w aucie żadnej usterki – właściciel po prostu potrzebuje pieniędzy na już, dlatego sprzedaje taniej. Takie sytuacje są codziennie spotykanie – niekoniecznie w komisach, ale na prywatnych aukcjach lub u znajomych. Jeżeli nie mamy oszczędności – okazja nam przepada. Znalezienie drugiej szansy może być trudne lub nawet niemożliwe, gdyż okazje motoryzacyjne są ulotne i często nie powracają. W takiej sytuacji kredyt jest najlepszym rozwiązaniem. Kilka podpisów i cieszymy się własnym autem, które kupiliśmy za własne pieniądze.

Oczywiście – oszczędzanie na auto i gromadzenie środków nie generuje żadnego oprocentowania lub opłat. Wszystko więc zależy od tego, jak efektywnie oszczędzamy, jak szybko potrzebny jest nam samochód i jak bardzo jesteśmy zdeterminowani, aby wreszcie móc w wydziale komunikacji zarejestrować pojazd na własne nazwisko.